JUSTIN’S POV
„Musi być pan w pełni sprawny
fizycznie”
„Odezwiemy się”
Te słowa wybrzmiewały dziś w
moich uszach zdecydowanie za często. Chodzenie od sklepu do sklepu, od
warsztatu do warsztatu, jest naprawdę męczące. Szkoda, że w tym okresie nikt
nie potrzebuje pracowników. Starałem się, ale moje CV chyba nie zachęcało
nikogo do tego, aby mnie wziąć. Wychodząc z ostatniego miejsca, gdzie mogłem
dostać pracę, wyciągnąłem papierosa z kieszeni. Następnie odpaliłem go i pozwoliłem
sobie cieszyć się nim. Dym wypełniał
całe otaczające mnie powietrze, a ja powoli się uspokajałem. Po chwili jednak
wziąłem do ręki telefon i wystukałem numer Olivii.
-Cześć, Juss. – powiedziała, gdy
tylko odebrała.
- Hej, skarbie. Dzwonię, żeby Ci
powiedzieć, że nie znalazłem żadnej pracy . – wiedziałem, że trochę się
rozczaruje, ale nic nie mówiła. – Starałem się, ale ludzie nie szukają nikogo
kto ma złamaną rękę.
-Okej, rozumiem. – uśmiechnąłem
się sam do siebie – Ja uzbierałam trochę z oszczędności i razem mam tylko 1500
dolarów.. Więcej nie ….
- Olivia! – przerwałem jej, a
ona zaprzestała mówić – Nie wezmę od ciebie tylu… - chciałem dokończyć, ale
zobaczyłem jak zza bloku przy którym siedziałem wychodzi znajoma mi postać.
Opuściłem szczękę i nie dowierzałem własnym oczom. W moją stronę kierowała się
Emily.
-Um… zadzwonię potem. – wciąż
wpatrując się w dziewczynę, nie mogłem złapać oddechu. Nie dziwił mnie sam
fakt, że tu przyszła, ale to jak była ubrana. Skąpo i wyzywająco, a jej makijaż był
najmocniejszym jaki w życiu widziałem. Gdy mnie zobaczyła, chciała uciekać, ale
ja natychmiastowo wstałem i złapałem ją za rękę.
-Emily? – zapytałem, a ona z
grymasem na twarzy odwróciła się w moją stronę. Nic nie powiedziała, a jedynie
próbowała wyszarpać się z uścisku. Lekko ją puściłem, a ona wciąż się nie
odzywała.
-Czy to jest to co…
-Zamknij się! – powiedziała, a
potem popadła w histeryczny płacz. Teraz już nie miałem wątpliwości, że była
prostytutką. Popatrzyłem na nią z większym współczuciem niż wcześniej i
delikatnie pogłaskałem ją po ręce. Totalnie nie wiedziałem jak się zachować.
Czy zadzwonić po Olivię, po jej rodziców… nie wiem, cokolwiek! Ale byłem w zbyt
wielkim szoku by coś wymyślić.
-Tak wartościowa osoba jak ty
nie powinna robić czegoś takiego. –powiedziałem ze smutkiem w głosie, a
następnie zajęliśmy miejsce na ławce. Wciąż roztrzęsiona Emily, wyciągnęła
telefon i przejrzała się w jego ekranie . Nie dowierzałem w to czego się
właśnie dowiedziałem, ale nie mogłem jej tego okazywać. Teraz należało jedynie
ją wspierać. Wyciągnąłem chusteczkę z kieszeni i podałem jej.
-Dziękuję. – wymamrotała i
otarła nią twarz. Delikatnie się uśmiechnąłem, aby nieco rozluźnić atmosferę.
-Chcesz żebym zadzwonił po
Olivię?
-Nie! –zaprzeczyła natychmiastowo
.- Ona nie może o tym wiedzieć, naprawdę. Proszę, Justin, nie mów nikomu! –
krzyczała rozhisteryzowana, a ja kiwałem głową na znak, że zrobię to o co mnie
prosi.
-Chodź do mojego mieszkania.
Zmyjesz makijaż i w ogóle. –zaproponowałem, ale wiedziałem, że jeśli przyjdzie
tam Olivia, to nie obędzie się bez awantury. Jednak nie mogłem zostawić jej
tutaj całej rozmazanej.
-Jeszcze ktoś zobaczy, że jestem
u ciebie i wyjdzie na jaw… - nie mogła dokończyć. Doskonale ją rozumiałem, bo
na jej miejscu też nie chciałbym aby ktoś się o tym dowiedział.
-Spokojnie. – powiedziałem i
delikatnie otarłem jej policzki z łez. Uśmiechnęła się i złapała za moją dłoń i
zatrzymała ją przy swoim policzku. Na początku poczułem jak ciepło z jej dotyku
przechodzi przez całe moje ciało, ale po chwili lekko odsunąłem się od niej,
czując że to nie fair w stosunku do Olivii.
-Chodźmy. – rzekłem, tym samym
zmieniając temat naszych rozmów.
OLIVIA’S POV
Ostatni raz przeliczyłam gotówkę,
którą znalazłam szperając po wszystkich szafkach, kieszeniach i pudełkach.
-1425,1475,1500.. – liczyłam po
cichu. To tylko półtora tysiąca, ale zawsze jakiś krok do przodu. Szczerze?
Scooter wydawał się być w porządku, ale po aferach z wcześniejszymi „znajomymi”
Justina, wolałam mieć pewność że tym razem nic mi się nie stanie. W sumie, wiele przeszliśmy od kiedy jesteśmy
razem. Nie mieliśmy nawet tygodnia, podczas którego moglibyśmy wspólnie odpocząć
od wszystkich spraw i kłótni.Zawsze coś się działo, ale nigdy przez niego nie cierpiałam.
Przez to nasz związek stał się silniejszy i teraz wiedziałam, że tylko z nim
jestem bezpieczna…
-„ Nie płacz Olivia, idiotko! „-
myślałam, czując jak łzy po kolei
spływają na moją twarz. Otarłam je ręką i otrząsnęłam się. Musiałam teraz
spakować pieniądze i zawieźć je Justinowi. Powoli włożyłam je do torby i
szczelnie ją zamknęłam, a następnie wyszłam z pokoju.
-Mamo! Idę do Justina! – krzyknęłam,
schodząc po schodach. Po chwili na dole znalazła się także moja mama.
-Olivia… - odwróciłam głowę w
jej stronę i narzuciłam na siebie bluzę. Lato w tym roku było naprawdę chłodne.
– Jeśli możesz, nie wsiadaj z nim do samochodu, dobrze? – głęboko westchnęłam i
przypomniałam sobie o ostatnim wypadku.
-Mamo.. on umie prowadzić.
-Mam co do tego wątpliwości po
ostatnim razie! – rzekła surowym tonem, a ja podeszłam do niej i delikatnie
przytuliłam, aby się uspokoiła.
-Nie wsiądę, okej? – pokiwała głową,
a ja pocałowałam ją w policzek. – Idę, hej! – pomachała mi, a ja otworzyłam
drzwi i zaczęłam kierować się w stronę furtki.
JUSTIN’S POV
-Rozgość się-powiedziałem i
zachęciłem Emily ruchem ręki, aby weszła do środka. Lekko rozszerzyła kąciki
ust i zdjęła z siebie dżinsową kurtkę. Potem usiadła na kanapie, a ja
usadowiłem się naprzeciwko niej, na krześle.
-Ładnie tu masz nawet..- powiedziała,
rozglądając się dookoła.
-Nie musisz kłamać. Serio. –
zaśmiałem się, a ona zachichotała.
-No dobra. Jest okropnie. –
teraz oboje wybuchliśmy śmiechem, bo dobrze wiedzieliśmy że mówiła prawdę.
-Jeszcze niedawno kupiłem sobie
nowe meble, ale dziś ich nie ma. –pstryknąłem palcami. – musiałem je sprzedać.
-Czemu? – zapytała z
zaciekawieniem w oczach. Długo myślałem nad odpowiedzią, aż w końcu wymyśliłem.
Nie mogłem jej przecież opowiedzieć o tym, że jestem winny komuś 5 tysięcy
dolarów.
-Bo uznałem, że nie pasują do
tych obdartych ścian i powybijanych okien. – uśmiechnęła się szeroko i nastąpiła niezręczna cisza.
- Justin.. ? – momentalnie na
nią spojrzałem, a ona stała się zawstydzona. Kur*a, trudno było gadać z
dziewczyną, która potajemnie się we mnie kocha i myśli, że o tym nie wiem.
-Tak? – zapytałem i przysunąłem
się trochę bliżej niej.
- Umm… już nic. Chciałam tylko
wiedzieć gdzie jest łazienka, żebym mogła się ogarnąć. –widać było, że to
wymówka wymyślona na szybko, bo w rzeczywistości pewnie chciała mi powiedzieć,
że jej się podobam.
-Tam – wskazałem na drzwi tuż
obok kuchni, a ona wstała i ledwo co utrzymywała się na wysokich szpilkach. Nie
rozumiałem jak można mieć tak mało szacunku do siebie, żeby dawać dupę jakimś
obleśnym kolesiom?! Ale to jej życie, a mi to szczerze wisi. Chociaż nie powinno,
bo to przyjaciółka Olivii.
Wtedy usłyszałem pukanie do
drzwi. Przygryzłem wargi i podniosłem się z krzesła, a następnie otworzyłem je.
Moje oczy uradowały się, kiedy zobaczyłem jak naprzeciwko mnie stoi Olivia. Ona także miała roześmiany wyraz
twarzy.
-Hej, skarbie. – mruknąłem namiętnie
i od razu objąłem w talii, a ona oplotła ręce na mojej szyi. Po chwili
pochyliłem się nad nią i przybliżyłem jej usta do moich. Następnie złączyłem je
i delikatnie ssałem. Oboje się rozpływaliśmy. Tyle razy to robiliśmy, a za
każdym razem stan podniecenia był coraz wyższy. To jak wyglądała też strasznie
na mnie podziałało, bo miała na sobie krótkie spodenki i bluzkę z dość dużym
dekoltem, co powodowało że widać jej było niewielką część biustu.
-Olivia? – powiedziałem, kiedy
delikatnie się ode mnie odsunęła . Spojrzała na mnie pytająco, a ja szepnąłem
jej do ucha – Emily tu jest. – w pierwszej chwili jej oczy napełniły się
gniewem, ale potem nieco złagodniały.
-Czemu? –mówiła przez zaciśnięte
zęby.
-Nie mogę ci wyjaśnić, ale.. – ściszyłem nieco
głos, aby na pewno mnie nie usłyszała.- potem ci wszystko powiem. Tylko jak
sobie pójdzie, okej? – szybko pokiwała głową i jeszcze raz musnąłem jej usta.
-Paliłeś? –spytała i odtrąciła
mnie od siebie.Westchnąłem ciężko, bo miałem z tym skończyć dla niej.
-Byłem zestre…
-Olivia?! –usłyszeliśmy i
natychmiastowo się od siebie odsunęliśmy. Głos Emily rozniósł się po całym
mieszkaniu , a my staliśmy w zakłopotaniu i patrzyliśmy w podłogę. –Justin,
miałeś… - spojrzała na mnie błagalnym wzrokiem i podeszła bliżej do mojej
dziewczyny.
-Hej, Emily. –powiedziała i
popatrzyła na nią, widocznie zdziwiona jej ubiorem.
-Hej.. –odpowiedziała. – Ja już lepiej
pójdę. –w jednym momencie wzięła swoją kurtkę z wieszaka i wyszła, zamykając za
sobą drzwi. Nic nie mówiliśmy, a Olivia jedynie usiadła na kanapie.Zrobiłem to
samo, obejmując ją ramieniem.
- Możesz mi teraz wyjaśnić o co
chodzi? – wypuściłem powietrze, gromadzone w płucach i wydąłem usta.
- Nie powinienem ci o tym mówić.
Zakazała mi, ale jesteś dla mnie ważniejsza, więc ufam ci i wierzę, że
dochowasz tajemnicy. – pokiwała głową, a ja zacząłem – Emily jest prostytutką. –
przymknąłem oczy, nie chcąc widzieć jej reakcji. Poczułem tylko jak zsuwa moją
rękę, z jej ramienia i odsuwa się.
-Kochanie.. –przysunąłem się do
niej, a jej małe oczka były pełne zdenerwowania i przerażenia.
- Przecież bym zauważyła!
Przyjaźnimy się od tylu lat, ja… - tutaj zapowietrzyła się, a ja pogłaskałem ją po udzie, by ją uspokoić.
-Spokojnie.. – szeptałem , a ona
drżała i ciężko oddychała. Może nie powinienem był jej tego mówić? Miałem wątpliwości
do tego czy dobrze zrobiłem…
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
I jak tu do was pisać po tak długiej przerwie? Na początku PRZEPRASZAM za to, że nie pisałam prawie 2 tygodnie! Ale miałam wiele problemów (szkoła + byłam chora. Miałam anginę). Teraz postaram się pisać nieco częściej, ale mam strasznie dużo nauki i nie wyrabiam :c Ale mam nadzieję, że rozdział wam się podoba :)
czytasz = komentujesz
cudny rozdzial tylko troche krotki ale jest ok. czekam na kolejny x @Stylesowaa
OdpowiedzUsuńczekam na następny :)
OdpowiedzUsuńczekam z niecierpilowścią na następny..:D
OdpowiedzUsuńCudny jest, masz talent. Czekam na następny ! <3
OdpowiedzUsuńPiękny *.*
OdpowiedzUsuńFajny :D
OdpowiedzUsuń